niedziela, 28 grudnia 2014

PRE-SHRUNK DRESS


  Jak zwykle biorę za dużo na siebie, w efekcie czego zaniedbałam częstotliwość postów. Za równy miesiąc stuknie mi magiczna 20stka i być może w końcu zrozumiem, że nie mogę być wszędzie, a tym bardziej już wszystko robić. Niemożliwe jest, aby ciągle brać inicjatywę w swoje ręce, ale ja ciągle czuję niedosyt.
  Od dłuższego czasu zastanawiałam się na dekatyzowaną sukienką. Materiał imitujący wytartą i spraną tkaninę robi latem furrorę. Jak się okazuje - może cieszyć się swoim zainteresowaniem również zimą. Zdecydowałam się na bawełnianą sukienkę Peperuna. W mniej chłodne dni wybieram krótką imitację kożuszka. Nie obędzie się również bez dodatków LAVAii. Dodam jeszcze, że sukieneczka była sporo skracana i zwężana - takie problemy mają właśnie niscy ludzie.












DRESS - Peperuma (link)
JACKET - Orsay
SHOES - DeeZee
BAG/HAT/JEWELLERY - LAVAii

5 komentarzy:

  1. Wow, wielki plus za sukienke i kożuszek! Jesteś śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nice:) xx
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń